• Trudne negocjacje
  • Kryzysy i konflikty
  • Wiarygodność komunikacji

Dobór właściwego personelu to podstawa funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa. Błąd popełniony podczas rekrutacji i decyzja o zatrudnieniu niekompetentnego pracownika prędzej czy później wywoła efekt domina.

Tomasz Piotr Sidewicz

Za wszystko płacisz czasem. Czego uczy to o negocjacjach?

Dwóch mężczyzn wchodzi do restauracji. Jeden jest dyrektorem w banku. Drugi świeżo zatrudnionym pracownikiem. Mają współpracować, więc postanowili lepiej poznać się przy lunchu. Dyrektor bywa tu regularnie. Zna menu i wie, co zamówi. Świeżak otwiera kartę i nieruchomieje: woda mineralna kosztuje 80 złotych, sałatka 200.

‼️ 80 złotych za butelkę wody? Przecież to absurd ‼️

Tak może zareagować ktoś, kto zarabia niewiele, patrząc na rachunek w drogiej restauracji. Widzi produkt, który w sklepie kosztuje kilka złotych, i uznaje zakup za rozrzutność. Zanim zdążą porozmawiać o współpracy, jeden z nich już zastanawia się, ile będzie go kosztowała ta znajomość.

Aby zrozumieć tę różnicę w postrzeganiu kosztu, przeliczmy cenę lunchu na godziny pracy potrzebne do jej pokrycia.

Załóżmy, że obydwaj zamawiają ten sam posiłek za 280 złotych. Dyrektor zarabia 28.000 złotych netto miesięcznie. Rachunek na 280 złotych odpowiada 1% procentowi jego pensji. Przy założeniu 168 godzin pracy miesięcznie to równowartość około 101 minut pracy.

Świeżak na umowie o pracę otrzymuje 4.000 złotych netto. Ten sam rachunek pochłonie 7% jego wynagrodzenia. Musi pracować na niego prawie 12 godzin. Jedzą identyczny posiłek. Jeden oddaje półtora dnia roboczego. Drugi równowartość niecałych 2 spotkań biznesowych.

💰 Mówimy, że płacimy pieniędzmi. Jednak w tej historii pieniądze są wyłącznie pośrednikiem.

Najpierw obaj oddają swój czas za wynagrodzenie. Potem część wynagrodzenia za posiłek. Każdy z nich płaci czasem swojego życia. Stąd powiedzenie „czas to pieniądz”.

Osoba o niższych dochodach może więc myśleć:

❓ Mam pracować ponad 10 godzin na lunch ❓

Osoba zamożna widzi wydatek, który nie wymaga od niej istotnego wyrzeczenia. Oboje patrzą na tę samą cenę, lecz odnoszą ją do zupełnie innych możliwości. Kto starannie liczy pieniądze, od razu widzi, że za 40 złotych może kupić 2 zgrzewki wody mineralnej.

Tę samą zasadę przeliczania czasu na pieniądze możemy zastosować do każdego zakupu.

💵 Jeśli metr kwadratowy mieszkania w Warszawie kosztuje średnio 18.000 złotych, a średnia pensja w Stolicy wynosi 8.000 netto, to średnio zakup jednego metra kwadratowego mieszkania kosztuje 2,25 miesiąca pracy, czyli prawie 50 dni roboczych.

🏠Kupując 60 metrowe mieszkanie, średnio trzeba na nie pracować 3.000 dni roboczych. To prawie 12 lat kalendarzowych.

Jedna z zasad negocjacji mówi:

➡️ Negocjuj tak, żeby mieć komfort machnięcia ręką.

Zasada ta odnosi się do waluty, którą jest czas. Po co mam tracić czas na negocjacyjnego ping-ponga, który nie przekłada się na wymierny zysk dla mnie w korelacji „czas to pieniądz”? Doskonalę wiem, ile zarabiam w ciągu godziny i potrafię to przeliczyć. Nie widzę sensu w negocjacyjnym biciu piany o tzw. „grosze”.

Dlatego gdy ktoś mówi ⬇️

❗to dla mnie zbyt drogie❗

często opisuje relację między ceną a mniej lub bardziej uświadomionym kosztem czasowym.

Doskonałym zobrazowaniem zasady, że wszyscy płacimy walutą jaką jest czas jest film „Wyścig z czasem”, w reżyserii Andrew Niccola. Scenariusz filmu pokazuje ludzi, którzy przestają się starzeć w wieku 25 lat. Od tej chwili mają jeszcze rok życia, a zegar na ich przedramieniu odlicza pozostały czas, który zastąpił pieniądze: czas zarabia się pracą i płaci nim za jedzenie, mieszkanie czy transport.

W filmie bogaci, których stać, by go kupować, mogą żyć wiecznie. Biedni muszą wykazać się pomysłowością, by go zdobyć i codziennie walczą o kolejne godziny życia. Film dosłownie przedstawia zasadę „czas to pieniądz”: każdy zakup skraca życie, a różnica majątku oznacza różnicę między życiem, przetrwaniem i śmiercią.

Stąd szczęśliwi czasu nie liczą 🤩