• Trudne negocjacje
  • Kryzysy i konflikty
  • Wiarygodność komunikacji

Czy dzieciństwo ma wpływ na nasze życie? Anthony de Mello napisał bajkę o orle, który był wychowywany przez macochę kurę. Jak dostał szansę, żeby pofrunąć, nie zdecydował się na ten krok ponieważ już uwierzył, że jest kogutem.

Tomasz Piotr Sidewicz

Co lub kto jest największym wrogiem każdego negocjatora?

EGO to największy wróg skutecznego negocjatora. Widziałem to setki razy – świetnie przygotowani menedżerowie wchodzili do sali negocjacyjnej z planem, strategią i argumentami, by wyjść z niczym.

❓ Dlaczego ❓

Bo ich EGO wzięło górę nad rozumem. Zaczynali walczyć o to, by mieć rację, zamiast walczyć o rezultat.

EGO w negocjacjach objawia się na wiele sposobów:

1️⃣ To potrzeba dominacji i potrzeba wygrania każdej wymiany zdań.

2️⃣ To niezdolność do przyznania, że czegoś nie wiesz.

3️⃣ To upieranie się przy swoim stanowisku, nawet gdy fakty mówią co innego.

4️⃣ To traktowanie ustępstwa jako osobistej porażki.

EGO działa jak mgła – nie widzisz przez nią prawdziwych celów ani możliwości.

Pamiętam negocjacje między dwoma dyrektorami. Obaj byli inteligentni, kompetentni, doskonale przygotowani. Spór dotyczył budżetu projekt, który mógł zmienić oblicze firmy. Zamiast szukać rozwiązania, zaczęli wojnę statusową. Każdy chciał udowodnić, że jest mądrzejszy. Czas mijał, a oni okopywali się na swoich pozycjach. Projekt upadł, a firma straciła kontrakt. Wszystko przez to, że żaden nie chciał pierwszy wyciągnąć ręki.

Prawdziwa siła w negocjacjach nie polega na tym, że zawsze wygrywasz. Polega na tym, że potrafisz odłożyć EGO na bok i zobaczyć szerszy obraz. Gdy przestajesz walczyć o to, by udowodnić swoją wyższość, zaczynasz widzieć, czego naprawdę potrzebuje druga strona. I wtedy dzieje się magia – wypracowujesz rozwiązania, których nikt wcześniej nie widział.

Najlepsi negocjatorzy, jakich znam, mają kilka wspólnych cech:

1️⃣ Potrafią powiedzieć „NIE WIEM” bez poczucia wstydu.

2️⃣ Potrafią zmienić zdanie, gdy pojawią się nowe informacje.

3️⃣ Potrafią przyznać, że druga strona ma rację w jakimś punkcie.

To nie słabość – to inteligencja negocjacyjna na najwyższym poziomie.

Kiedy siadasz do negocjacji, zadaj sobie pytanie:

Czy walczę o swoje EGO, czy chcę znaleźć rozwiązanie?

Jeśli łapiesz się na tym, że bardziej zależy ci na tym, by nie stracić twarzy niż na osiągnięciu celu – zatrzymaj się.

1️⃣ Weź głęboki oddech.

1️⃣ Przypomnij sobie, po co tu jesteś.

Każdy doświadczony negocjator rozpozna to od razu – sztywność postawy, potrzebę bycia najważniejszym w pokoju, niezdolność do słuchania. To jak neon krzyczący:

„Boję się przegrać!”

I wtedy właśnie przegrywasz, bo druga strona już wie, jak cię rozegrać. Im bardziej starasz się pokazać swoją siłę przez EGO, tym słabszy się stajesz.

Gdy pozbędziesz się EGO, stajesz się niepokonany. Nie dlatego, że zawsze wygrywasz, ale dlatego, że przestajesz grać w grę, w której ktoś musi przegrać. Zaczynasz tworzyć wartość i wtedy, paradoksalnie, dostajesz więcej, niż zakładałeś.

Twoje EGO może ci mówić, że musisz być twardy, nieugięty, dominujący. A największe zwycięstwa przychodzą wtedy, gdy umiesz być elastyczny, otwarty i skupiony na celu, nie na sobie. To trudne. Wymaga praktyki i świadomości, ale właśnie to odróżnia przeciętnych negocjatorów od mistrzów.